Książka Barbary Zakrzewskie „Każdy przedszkolak dobrym uczniem w szkole” to  poradnik metodyczny wspomagający pracę nauczycieli przedszkolnych oraz rodziców,  poświęcony  ulepszaniu tych funkcji poznawczych, które są bardzo ważne w nauce czytania i pisania. Mam tu na myśli rozwijanie percepcji wzrokowej i słuchowej oraz umiejętności graficznych dzieci w początkowym etapie życia. Autorka pokazuje jak pracować z dziećmi, podpowiada jak z sukcesem  nauczyć czytania i pisania, nie wywołując u dziecka niechęci do języka polskiego.

Pozycja ta, może się okazać znakomitą pomocą także dla wszystkich tych rodziców, którzy pragną, aby ich dziecko nie miało problemów z nauką czytania i pisania. Dodatkowo książka akcentuje jak ważne są to umiejętności i że rzutują one na naszą przyszłość, możliwość wielowymiarowego   rozwoju psychicznego i społecznego. Odpowiada na pytanie, dlaczego dziecko inteligentne może słabo czytać – co na pewno zaciekawi wielu rodziców, pragnących wychować zdolne i mądre dziecko. Autorka podkreślając potrzebę systematycznej pracy, podaje wiele wskazówek: jak zamienić naukę z dzieckiem w przyjemność. Prezentuje sprawdzone metody, modele ćwiczeń na materiale nieliterowym i literowym, stosownie do potrzeb i możliwości dziecka.

Poradnik składa się z dwóch części, krótszej i przyjemnej w odbiorze – teoretycznej i praktycznej –  ciekawie przedstawionej oraz bardzo pomocnej w pracy z dzieckiem.

Część pierwsza napisana przystępnym językiem, podaje mnóstwo konkretnej wiedzy dotyczącej dysleksji i dojrzałości szkolnej dziecka. Dowiadujemy się, jakie symptomy mogą budzić nasze podejrzenia oraz jak skutecznie  zapobiegać rozwojowi dysleksji, dysgrafii bądź dysortografii. Przejrzysta forma przekazu tych wiadomości oraz wytłuszczenie najważniejszych informacji powoduje, że czytelnik zapamiętuje bardzo wiele cennych porad i zwiększa swoją świadomość w tej dziedzinie. Jest to kompendium wiedzy dla tych, którzy chcą w miarę możliwości wyrównać opóźnienie rozwojowe dziecka przedszkolnego lub wczesnoszkolnego. Dowiadujemy się, że we  wczesnym etapie nauki czytania bardzo ważna jest sprawność językowa. Czytamy: „Dobrze jest, aby dziecko najpierw nauczyło się głoskować w celu eliminowania błędów oraz regulowania tempa czytania. Jest to przydatne do szybszego osiągnięcia płynności w czytaniu. Zabawy językowe z sylabami są stosowane w terapii z dziećmi z ryzykiem dysleksji.” W ten sposób autorka płynnie przechodzi z części teoretycznej do praktycznej.

W skład części drugiej wchodzą: założenia psychopedagogiczne oraz wskazania metodyczno – dydaktyczne do pracy z dziećmi, u których stwierdzono podejrzenie o dysleksję. Akcentuje się tutaj bardzo mocno fakt, że ów pracę z łatwością można zamienić w zabawę, przy indywidualnym podejściu do dziecka. Jest to  prosta w przekazie wskazówka ale zarazem ważna dla wszystkich tych, którzy chcą pracować z dzieckiem ukazując mu co raz to trudniejszy świat liter i wyrazów. Modele ćwiczeń są duże, przedstawione w ładny sposób graficzny oraz  proste w odbiorze. Nie ma możliwości, aby dziecko przy pomocy nauczyciela nie zrozumiało polecenia. Bardzo mi się podoba, że ćwiczenia te  są ułożone w formie zintegrowanej tzn. rozwiązując poszczególne zadania dziecko nie tylko rozwija swoją wiedzę językową, ale dodatkowo udoskonala pojęcia figur geometrycznych, liczenie, poznaje nowe słowa np. nazwy roślin, owadów, miast. Ktoś może zapytać: Czy dziecko ze swej natury  ruchliwe i ciekawe świata szybko się nie znudzi siedząc i rozwiązując te zadanie? Z przyjemnością odpowiadam, że nie. Zadania są tak różnorodne i bogate np. rebusy, rymowanki, krzyżówki, kolorowanki, samodzielna aktywność dziecka, że nauczyciel czy rodzic może zaproponować naprawdę interesującą „lekcję”. Autorka zaproponowała takie ćwiczenia, które można przeprowadzać w różnych miejscach- zaczynając od krzesła i biurka, poprzez podłogę, spacer na dworze czy urozmaicenie długiej podróży samochodem. Wchodzi w to aliteracja – grupy wyrazowe, zabawy na integrację słuchowo – wzrokową, klasyfikacje wyrazów, bądź tworzenie zupełnie nowych słów. Ćwiczenia te pomogą chronić uczniów przed trudnościami, jakie wiążą się z dysleksją.

Według mnie książka ta stymuluje i motywuje do działania osobę dorosłą. Podkreśla, abyśmy zawsze przystępowali do zajęć z wiarą i przekonaniem, że praca, którą rozpoczynamy, będzie dla dziecka i dla nas radością oraz satysfakcją.

Podsumowując, chciałabym polecić tą pozycję rodzicom, którzy pragną zadbać o prawidłowy rozwój swojej pociechy. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, ponieważ modele ćwiczeń zaproponowanych przez autorkę  nie stanowią gotowego, sztywnego programu, bardziej są pewną koncepcją, propozycją, którą można wykorzystać w całości bądź odpowiednio modyfikować: rozwijać lub ograniczać.